Strona główna | Mapa serwisu | English version
Praca w UE czyli "skok na kasę"
Praca w UE czyli "skok na kasę"


Praca w UE czyli "skok na kasę"

2006-03-03

Polacy nie zalali zagranicznych rynków pracy, chociaż takie były obawy. Mimo atrakcyjniejszych warunków, stosunkowo niewiele rodaków zdecydowało się na emigrację. Chociaż i tak są to dziesiątki tysięcy ludzi.

 

Okazuje się, że prognozy o masowych migracjach zarobkowych obywateli z nowych państw Unii Europejskiej są przesadzone. Od 1 maja obywatele nowych krajów członkowskich Unii uzyskali dostęp do rynku pracy kolejnych państw UE/EOG: Finlandii, Grecji, Islandii, Hiszpanii, Portugalii, a od 1 stycznia przyszłego roku rynek pracy otworzy Holandia.

Ograniczenia na wszelki wypadek

1 maja 2006 r. minął pierwszy, dwuletni okres ochrony unijnych rynków pracy przed napływem siły roboczej z dziesięciu nowych państw UE. Żadnych ograniczeń w tej kwestii nie stosowała jedynie Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja. Komisja Europejska przedstawiła raport podsumowujący wpływ rozszerzenia na rynek pracy w UE-15. Państwa Unii, które zastosowały ograniczenia, mają do 1 maja czas na poinformowanie Komisji Europejskiej o ich zachowaniu lub zniesieniu.

 

Traktat Akcesyjny przewiduje możliwość zachowania ograniczeń do 1 maja 2009 r., a w szczególnych przypadkach do 2011 r. Jak dotąd, o zamiarze przedłużenia ograniczeń poinformowały Niemcy i Austria – kraje, które najbardziej obawiały się skutków otwarcia rynków pracy dla gospodarki.

Z podsumowań okresu od 1 maja 2004 r. wynika, że prognozy o masowej migracji zarobkowej na Zachód okazały się mocno przesadzone. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej – ale również raport Komisji Europejskiej – przekonują, że otworzenie rynku pracy w całej Unii Europejskiej nie wpłynął negatywnie na gospodarkę. Wręcz przeciwnie. Z raportu wynika, m.in. że:

- napływ pracowników z nowych krajów Unii był mniejszy niż spodziewany
- mobilność zawodowa dyktowana była prawem popytu i podaży – wiele pozwoleń wydano na pracę sezonową
- w UE-15 nie odnotowano znaczącego wzrostu liczby pracowników czy osób korzystających ze świadczeń socjalnych
- migracje pracowników z nowych państw członkowskich miały głównie pozytywny wpływ na unijne gospodarki
- pracownicy z nowych krajów przyczynili się do zniwelowania niedoboru siły roboczej w określonych branżach
- nie ma zależności między mobilnością zawodową pracowników z UE-10 a nałożeniem okresów przejściowych

Czy rzeczywiście Polacy masowo emigrowali w poszukiwaniu pracy? Jak udostępnienie rynku pracy obywatelom nowych państw członkowskich wpłynęło na sytuację w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwecji?

Migracja czy rotacja?

Mimo, że w Niemczech uzyskanie pozwolenia na pracę nie jest łatwe, kraj ten okazał się najpopularniejszym kierunkiem migracji zarobkowej Polaków. W 2004 r. wydano 411,4 tys. pozwoleń na pracę, a w okresie styczeń-lipiec 2005 r. – 272 tys. Brytyjski rynek pracy, otwarty dla Polaków od początku akcesji, wchłonął od maja 2004 do września 2005 r. 169,7 tys. Polaków.

<a href="http://www.pracuj.pl/"><strong> praca</strong> i oferty pracy</a>   
<a href="http://www.praca.com"><strong>praca</strong> dla specjalistów</a>

Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : agma-kop, drewmax, oriflame.glogow, potters-parody, NULL
Dziel sie multimediami na Patrz.pl